Coś koło miesiąca przygadywałem tą imprezę dla moich znajomych. Każdy komputer został dokładnie sprawdzony, skonfigurowany. Bateria na Biosach zmienione. Każda gra instalowana i sprawdzona. Każdy gracz dostał ode mnie komputer i mysz! Uffff myślę, że było warto! Imprezka wypadła bardzo miło. Graliśmy w Quake III, Warctafta 3 oraz UT99. Warcraft grany na 7 in 1 hehe :) Dwóch wrogów udało się zamieść jednak sam został później zaatakowany przed dwie armie i nie było co zbierać heheh :)
Kolejna taka impeza planowana na styczeń :) Poniżej krótki materiał z spotkania.
Nie będę się rozpisywał na temat tej gry Powstało mnóstwo recenzji oraz opracowań. Ja chciałbym przekazać informację ogólnikowo oraz moją przygodę z tą grą. Gra ujrzała światło dzienne w 2000 roku i pamiętam bardzo dobrze premierę, widziałem screeny w gazetkach jednak pamiętam, że ogrywałem Baldura i jakoś gra przeszła bokiem. Po jakim czasie wróciłem do tytułu jednak dość mocno odbiłem się. Poziom trudności był zbyt wysoki lub (i tu na bank jest przyczyna) drużyna składająca się z samych wojowników to słaby pomysł hehe. Przez lata odbijałem się aż w końcu zdecydowałem się usiąść i przejść grę od a do z. Już miałem instalować z mojego nośnika gdy naglę dostałem olśnienia. Przecież jakiś czas temu wyszła wersja Enhanced Edition.
Od już dawien dawna jestem mega fanem Raspberry Pi. Już parę razy wspominałem to tutaj na blogu. Już jakiś czas temu stworzyłem na jednym z tych urządzeń swoje centrum retro gierek. Spisuje się to wprost generalnie. Zabawa dla całej rodziny!
Moje retro kompy szybko się rozstają. Jakieś czas temu kupiłem stary komputer z AMD K-6 166 MHz na pokładzie. Dość szybko dokonałem upgrade o procka (233 MMX), więcej ramu (192 mb), zmiana dysku na większy (całe 4,3 GB), kontroler USB, nagrywarka dvd (sporą kolekcję gier mam na dvd) oraz najważniejszy smaczek Voodoo 1! Piękna sprawa pamiętam jako młody człowiek w latach 90tych bardzo zazdrościłem kumplowi który miał Voodoo. Chodziłem do niego i zagrywliśmy się w tytuły o których mogłem pomarzyć, że odpalę u siebie, np. Plane Crazy, Incoming i inne tytuły z wykorzystaniem 3dfxa.
Od dłuższego czasu przeglądam olx i wyszukuje artefakty informatyczne z ubiegłego wieku lub powiedzmy niepotrzebne już komuś. A to do rozbudowy retro gratów, a to do budowy kolejnego sprzęty a to do uzupełnienia kolekcji staroci ;)
Jakoś na początku roku złapałem dosyć fajny sprzęt Compaqa. Spodobał mi się bo w specyfikacji znalazłem coś czego nie mam w kolekcji. Mianowicie staroć z Athlonem na pokładzie i grafika ATI. Cena w ogłoszeniu to całe 30 zł... Ale info że nie działa... Generalnie laptop z tego co pisałem z sprzedającym miał brak dysku, brak zaślepki dysku, brak zasilacza. Wytargowałem 30 zł z wysyłką.
Jak zapewne zauważyliście (albo nie...) jakiś czas temu postanowiłem naprawić mojego P III w celu pogrania w stare gry... Sprzęt naprawiłem, zmodyfikowałem o dodatkowy ram i troszkę lepszą grafikę (oczywiście z epoki świetności P III) jednak napotkałem po drodze spory problem... Brak miejsca w mieszkaniu na dodatkowego kompa. Mam już pełne szafy moich gratów więc postanowiłem na tą chwilę nie narażać się żonie i sprzęt leży w pracy :(.
Od co najmniej dwóch tygodni naszło mnie żeby sobie w coś dobrego pograć. Mimo tego, że postanowiłem w ostatni czasie po raz kolejny przejść Wiedźmin 1 to po 18 h grania znudziły mnie trochę zadania w stylu idź tak zabij potwora i wróć po zapłatę... Niby czego oczekiwać więcej od wiedźmina no ale...
I dobra zabawa :) wszystko już gotowe. Bardzo się cieszę, że udało się naprawić ten sprzęt i znalazłem zastosowanie dla niego. Także nie mogę się już doczekać odpalenia starych gier. W planie mam jeszcze dołożyć kartę sieciową i ewentualnie pograć w sieci LAN jak robimy lanówki ale to już plany na inny termin :)
Kolejny dzień walki z retro sprzętem. Taka ciekawostka. Udało się odkryć trochę historii tego kompa (a w zasadzie przypomnieć). Okazało się, że to żonki stary komputer który ma już z 18 lat hehe :) jako, że nigdy nie wyrzucam gratów komputerowych schowałem i czeka na lepsze czasy :). Przez chwilę jeszcze pracowała na nim córką szwagierki ale to był krótki epizod.
Dość historii do rzeczy. Wszystko porządnie poczyściłem, poskręcałem i działa :)
Nic innego nie pozostało jak przygotować dysk do instalacji systemu.
Po konfiguracji dysku można zaczynać z instalacją systemu. Moim oczom ukala się taki ekran.
Radość niesamowita hehe nie widziałem tego ekranu bardzooooo długo :). Przypomniały mi się stare czasy :) w zasadzie z komputerami zacząłem od systemu Windows 95 (w 97 roku) jednak to Windowsa 98 najbardziej ceniłem z wielu względów chociażby nie wskazujących tysiącem okienek przy otwieraniu kolejnych katalogów... (starsi czytelnicy zapewne pamiętają hehe).
Na tą chwile to wszystko aczkolwiek przewiduje jeszcze jeden wpis w dniu dzisiejszym jak czas pozwoli :)
Jednak nie będę nabijał postów tylko uzupełnię tego :) Już jestem po instalacji systemu i konfiguracji. Teraz tylko uzupełnię komputer programami, grami i gotowy do działania :)
Po ostatnich próbach odpalenia starych gierek typu Dark Colony, Shogo, The Sin i Hexen II dałem sobie spokój z moim laptopem i postanowiłem reaktywować starego PIII który miałem w odmentach szafy. Plan prosty. Instalujemy Windowsa 98 i jazda. Odpalam maszynę, słyszę już szum wiatraków i.... Nic... Wyłączam włącza nadal nic... Jak to mówią do trzech razy :P i?... Odpala, patrzę Windows ale XP ok trzeba poszukać systemu i jazda. Wyłączyłem komputer, otwieram środek w celu wymiany pasty na procku, wyczyszczenia i znowu szok...
Pięć kondensatorów wyzionęło ducha... Na miejscu mam tylko o zwiększonej pojemności uf ale takie samo napięcie. W teorii powinno działać ale spróbuję dziś kupić nowe. Zobaczymy czy się uda :)
W między czasie okazało się, że karta graficzna to geforce mx440 więc całkiem fajna karta :)